niedziela, 23 marca 2014

Kraków




21.03.2014



Pogoda sprzyja wycieczkom, więc czemu nie :)
Wsiadamy w auto, 220km drogi przed nami. 
Piękny słoneczny dzień, termometr pokazuje 20stopni.
Dziecię usadzone wygodnie w foteliku podśpiewuje i zajada się chipsami z jabłek.


 W czasie podrózy usypia, dojeżdzamy na popołudnie. Szybki obiad, pózniej parkujemy w centrum handlowym, stąd mamy niedaleko do rynku.

 Dziecie w windzie. 
(Oczywiście mamy windę w naszym bloku, ale nie aż taką dużą, stąd to zdziwienie :D )

 chwilowy postój

Idziemy dalej...


 I po chwili wysiadamy z wózka, maszerujemy przez zatłoczoną ulicę


Jesteśmy :)












 Ściemnia się, włączyły się lampy. Zrobiło się chłodniej, pora wracać do domu. 








I znów winda. I znów zdziwienie ;)


 Dzień drugi. I niestety ostatni. Zoo Kraków


 

 


 












 







Pogoda dopisała, Leon też się super zachowywał,  wypad zaliczony do bardzo udanych! :)
Dziś już niebo zachmurzone, dziecie właśnie odsypia podróż, matka pije kawkę  :)
Miłej niedzieli!



5 komentarzy: