Słoneczny poranek. Piątek!
Wybraliśmy się na spacer. Matka, jak zwykle obrała sobie cel- nawdychać się świeżego powietrza ile wlezie, a syn- z jęzorkiem na wierzchu, wymawiał raz za razem- Kiciiiiiii kiciiiiiiiii.
Matka nieświadoma tego, że dziś piątek 13-nastego, spokojnie patrzyła jak to raz za razem, po raz setny czarne kociska przebiegają jej drogę.
I niektórzy w tej chwili próbowaliby odgonić ,,czarne zło,, czy też staraliby się splunąć przez lewe ramię :)
I niektórzy w tej chwili próbowaliby odgonić ,,czarne zło,, czy też staraliby się splunąć przez lewe ramię :)
Ale my nieświadomi ''powagi sytuacji'', spacerowaliśmy dalej :)
No, gdzie jestes koteczku??
Tu? A może tam ?
Tu też Cię nie ma?
A może jak pobiegnę to szybciej Cię zobaczę ?
Ahhh... Jestes! Widzę Cię!
Mam Cię :)!
Piątek 13nastego nie taki straszny jak go malują :)
I ciąg dalszy naszego spaceru :)
I ostanie jabłko na drzewie :)
Ubiór :)
Na pierwszym planie piękna lwia czapa od Biljer-hand made <facebook>
Polecamy, wykonana z dbałością o każdy szczegół, budzi ciekawość ludzi (i odstrasza koty) :D
Spodnie Czesiociuch http://www.czesiociuch.pl/
Kurtka Nutsheel (od babci)
Buty Adidas
Zachwyciła mnie ta czapa! Jest czaderska! Chyba sama taką sprawię Oliwii :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do nas!
www.oliwia-poznaje-swiat.blogspot.com
Czape na prawde polecam. Nie sadzilam, ze bedzie az taka ladna
Usuń